Jak wyczyścić łańcuch rowerowy?

Jak wyczyścić łańcuch rowerowy?

Wielu z nas nie wie, co robić, gdy przychodzi czas aby wyczyścić łańcuch w jednośladzie. Są tacy, którzy wolą oddać rower do serwisu niż samodzielnie się nim zająć. Co zrobić, kiedy chcemy sami oczyścić łańcuch domowym sposobem?

Majsterkowicze będą potrzebowali skuwacza ( inne nazwy: rozkuwacz, imadełko), benzyny ekstrakcyjnej (dostępna w każdym hipermarkecie i marketach budowlanych) i słoika. Łańcuch należy zdjąć, włożyć do słoika i zostawić na kilka godzin (np. całą noc). Po tym czasie należy wstrząsnąć mocno słoikiem w celu usunięcia ewentualnych pozostałych zanieczyszczeń, wyjąć łańcuch, wytrzeć dokładnie i chwilę poczekać, aż benzyna odparuje. Potem należy dokładnie nasmarować łańcuch, założyć za pomocą tego samego skuwacza i gotowe.

Co zrobić, kiedy nie chcemy zdejmować łańcucha? W sklepach sportowych a nawet zwykłych hipermarketach są dostępne przyrządy do czyszczenia łańcuchów rowerowych (koszt około 30 złotych). Do naszej „maszynki czyszczącej” nalewamy rozpuszczalnik (może być benzyna ekstrakcyjna), nakładamy przyrząd na łańcuch i kręcimy pedałami, aż rozpuszczą się wszystkie zanieczyszczenia. Zdejmujemy przyrząd, wycieramy łańcuch do sucha i smarujemy dokładnie.

Możemy też przeprowadzić czyszczenie łańcucha rowerowego przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej, pędzla (może być też niewielka szczoteczka) i zwykłej szmaty (nie pozostawiającej włókien). Nie zdejmując łańcucha, smarujemy go benzyną przy pomocy pędzla, aby płyn dostał się we wszystkie zakamarki. Potem dokładnie wycieramy w szmatę, kręcąc pedałami. Jeśli napęd jest bardzo zabrudzony możemy go poszorować pędzlem aby usunąć wszystkie pozostałości smaru. Po myciu wycieramy łańcuch do sucha i smarujemy.

Jeśli nie mamy żadnych specjalnych narzędzi do serwisowania roweru, albo zwyczajnie chcemy to zrobić jak najmniejszym nakładem pracy i bez większych szans na pobrudzenie się nadal mamy szansę, aby wyczyścić nasz łańcuch sposobem w pełni domowym. Będziemy potrzebowali środka do czyszczenia hamulców samochodowych w sprayu. Jest to specyfik dostępny w marketach i w sklepach internetowych. Należy zabezpieczyć części lakierowane i gumowe roweru przed działaniem środka czyszczącego (np. folią ochronną). Po zabezpieczeniu pojazdu spryskujemy cały napęd sprayem. Opakowania są wyposażone w specjalne rurki, dzięki którym środek nie rozpryskuje się na dużej powierzchni, a potrzebną ilość możemy aplikować precyzyjnie nawet w każde ogniwo łańcucha. Rozpuszczone zanieczyszczenia pod wpływem sprężonego powietrza wypłyną same a oczyszczone w ten sposób części należy pozostawić na krótko do wyschnięcia. Następnie trzeba zakonserwować je odpowiednim smarem do roweru.

Jak widać domowych sposobów serwisowania napędu w rowerze jest wiele – każdy może wybrać odpowiedni dla siebie, w zależności od posiadanych warunków i wyposażenia. Na szczęście nie trzeba mieć do tego wielu specjalnych narzędzi, a nawet bez żadnych jesteśmy w stanie zadbać o stan swojego roweru. Należy przy tym pamiętać, że zawsze po myciu łańcucha rowerowego należy go potem dokładnie nasmarować, najlepiej dedykowanym smarem do rowerów.

Czyszczenie przypalonych garnków

Czyszczenie przypalonych garnków

Wielu z nas lubi sobie raz na jakiś czas ugotować samemu obiad, lub zrobić jakiś ciekawy posiłek, na który od dawna nachodzi nas ochota. Najczęściej robimy to, gdy jesteśmy sami w domu i mamy dużo wolnego czasu, oraz ochotę na to, by przyrządzić sobie coś specjalnego. Dobrym powodem go ugotowania tego i tamtego, jest także wizyta rodziny, lub najlepszych znajomych, którzy zapowiedzieli już wizytę na mecz, lub ulubiony serial. Główkujemy więc w umyśle, co było by najlepiej zrobić, aby zaskoczyć ich czymś nowym, czego nigdy, bądź w dłuższym okresie czasu nie próbowali. Osobiście na swojej liście ulubionych dań sporo ciekawych pozycji, które jednakże są bardzo popularne wśród gotujących osób i każdy dane sposoby zna. Lecz jak to mówią dla chcącego nic trudnego i strona gastronomiczna daje nam tak wiele ciekawych pomysłów, oraz przepisów, które w obecnych czasach wyrastają jak grzyby po deszczu, że jeśli tylko mamy dobrą wyobraźnię i zmysł kulinarny, to z pewnością każda nawet znana potrawa, którą przygotujemy na swój sposób, będzie nieco różnić się smakiem i z pewnością zaskoczymy tym niejedną osobę. Kilka miesięcy temu na wizytę w moim mieszkaniu zapowiedziało się kilku kolegów, którzy to mieli wpaść na mecz naszej reprezentacji i po raz pierwszy od kilku miesięcy mieliśmy się zobaczyć w starym gronie znajomych. Prawie wszyscy w naszej paczce kumpli mają już małe dzieci, więc w ostatnich latach bardzo ciężko jest nam się spotkać częściej, niż raz, lub dwa razy w miesiącu. Postanowiłem więc przygotować coś specjalnego i ugotować w dużym garnku moją ulubioną potrawę, czyli tak zwany bogracz. W jego skład wchodzą ziemniaki, boczek, kiełbasa, cebula, oraz wiele ziół i innych składników. Zabrałem się więc za to dwie godziny wcześniej, niż mieli się zjawić znajomi. Z racji, że tą potrawę robi się około godziny, zostawiłem ją na chwilę na gazie i wyszedłem przygotować salon. Po kilku minutach moją uwagę przykuł niestety smród przypalających się przypraw i wiedziałem już, że jest źle. Danie spaliło się prawie w pełni, a ja musiałem wpisywać w internet słowa pytanie, czym wyczyścić przypalony garnek. Wkurzyłem się lekko, gdyż mój plan ugoszczenia kolegów nie wypalił. Musiałem się poratować słynnym pójściem na łatwiznę i postanowiłem od razu zamówić dwie duże pizze, tak żeby na pewno dotarły za godzinę i żebym miał dla chłopaków cokolwiek. Oczywiście sytuacja została opanowana, a ja wolną godzinę oczekiwania na gości wykorzystałem na realizację rad, które wyczytałem w internecie od rożnych ludzi, którzy to radzili mi jak pozbyć się osadu na przypalonym garnku. Okazało się, że z pomocą przyszedł mi jeden z najpopularniejszych w Polsce płynów do mycia naczyń i zdziałał wprost cuda. Zostawiłem go zalanego płynem i gorącą wodą na kilka godzin, a gdy rano sprawdziłem, czy sposób coś dał, okazało się, że prawie cała warstwa przypalonych ziemniaków odeszła w łatwy sposób z garnka, a ja zadowolony mogłem do w pełni domyć i wstawić z powrotem do szafki, w której było jego miejsce.

Z Pocztą Polską za pan brat

Z Pocztą Polską za pan brat

Poczta Polska towarzyszy nam niemal na co dzień. Każdego dnia wysyłamy tysiące listów, paczek, płacimy w tym miejscu rachunki lub też odbieramy zaległe przesyłki. Jednakże statystyki pokazują, że mimo iż tak często bywamy na poczcie, to w rzeczywistości – wbrew pozorom – mało jednak na temat tej instytucji wiemy. Braki w swojej wiedzy staramy się uzupełniać pozyskanymi w internecie informacjami – bardzo często wyszukujemy w nim frazy takie jak choćby „czy poczta polska pracuje w soboty”, „jak zapłacić na poczcie rachunek za telefon” czy ‚jak wysłać paczkę na poczcie”. Niewiedza wciąż jest spora, pamiętajmy jednak, że, jak to się mawia, nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Po pierwsze – szukajmy informacji w internecie. Znajdziemy ich tam bardzo wiele, dlatego jeżeli tylko mamy jakiekolwiek wątpliwości, bez wahania szukajmy odpowiedzi. Jest to bardzo proste. Biorąc pod uwagę ilość informacji dotyczących Poczty Polskiej zamieszczonych w internecie, możemy śmiało stwierdzić, iż z pomocą internetu uda się nam rozwiać wszelkie wątpliwości i znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Godziny otwarcia Poczty Polskiej? Instrukcja tłumacząca, jak wygląda rozliczanie rachunków na poczcie lub też w jaki sposób wysłać paczkę lub list? Z wszystkimi tymi kwestiami z całą pewnością pomoże nam internet, w którym pełno jest różnego rodzaju forów, na których z całą pewnością ktoś będzie nam w stanie pomóc.

Po drugie – nie bójmy się prosić o pomoc pracowników Poczty Polskiej. Co prawda każdy z nas słyszał w życiu z pewnością różne opinie na ich temat, być może nawet sami zetknęliśmy się w życiu z nieuprzejmymi pracownikami poczty; pamiętajmy jednak, iż są oni tam właśnie po to, by pomóc nam w załatwieniu naszych spraw. Jeśli więc trafimy na niemiłego pracownika, zrezygnujmy po prostu z rozmowy z nim, by nie tracić naszego czasu, i udajmy się do innego. Ten z całą pewnością będzie nam już chciał udzielić pomocy. Pytajmy o wszystko, co wzbudza nasze wątpliwości lub sprawia jakiekolwiek trudności. Pracujące na poczcie osoby są przecież specjalistami z tego zakresu, więc kto może nam udzielić najpełniejszej odpowiedzi, jeśli nie właśnie oni? Istnieje również inne rozwiązanie, które także możemy zastosować będąc już na miejscu – mianowicie rozwieszone na ścianach plansze lub tablice informacyjne, mające nam pomóc w odnalezieniu się w gąszczu wszelkiego rodzaju wykonywanych na poczcie czynności. Do instrukcji najczęściej dołączone są również ich rysunkowe wersje, by jak najdokładniej objaśnić sprawę. Z ich pomocą zaadresowanie paczki czy dobranie odpowiedniego rozmiaru koperty z całą pewnością nie będzie już problemem!

Z inicjatywy grupy młodych studentów administracji całkiem niedawno powstała również strona internetowa oswoicpoczte.pl, na której tłumaczą oni wszelkie kwestie mogące wzbudzać wątpliwości. Zawarto na niej mnóstwo rożnego rodzaju instrukcji oraz pomocnych artykułów, by możliwie najbardziej ułatwić ludziom korzystanie z tejże instytucji. Jeśli zawarte tam informacje nie rozwiązują naszego problemu, poprzez specjalny formularz kontaktowy możemy osobiście zadać administratorom pytanie, na które udzielą nam oni odpowiedzi w przeciągu 24 godzin.

Plama na dywanie

Plama na dywanie

Odkąd pamiętam uwielbiałem chodzić na imprezy. Każdego rodzaju. W klubie, na powietrzu, w domu. Ta muzyka, migające światełka, bujający się ludzie, obściskujące się pary i powietrze gęste od unoszących się oparów alkoholu. I całe hektolitry samego alkoholu. Co tydzień zaliczałem jakąś zabawę, żeby się odstresować po całym tygodniu nauki i naładować akumulatory przed kolejnym. Piłem, tańczyłem, podrywałem dziewczyny, a dziewczyny podrywały mnie. Często lądowaliśmy później w ciemnym zaułku lub pustym pokoju i wspólnie wymienialiśmy się nagromadzoną energią. Tak bardzo polubiłem domówki, że siedząc pewnego razu na niesamowicie nudnym wykładzie z jakiejś starożytnej filozofii, wpadłem na szalony pomysł. Urządzę imprezę u siebie, na moich własnych, ciężko wypracowanych od rodziców, dwudziestu pięciu metrach kwadratowych.
Starannie się do niej przygotowywałem. Zrobiłem plan działania, wymyśliłem skomplikowane menu obejmujące alkohol w zakresie własnym i chipsy. Dużo chipsów. Oczywiście również każdy miał przynieść swoje. Ja zapewniałem muzę i super atmosferę. Przygotowania zajęły mi dwa dni, gdyż dniem mojego niezwykłego oświecenia była środa. Zaprosiłem wszystkich moich znajomych i kazałem im informować ich znajomych. Wiedziałem, że mój plan ma stuprocentowe szanse na powodzenie.
Nadeszła sobota. Od samego ranka (czyli godziny dwunastej, gdyż wcześniej w tygodniu nie wstaję) miałem szampański nastrój. Czułem, że przede mną wydarzenie, którego nie zapomnę do końca moich dni i które zmieni moje życie diametralnie. Chodziłem podekscytowany, wziąłem gorący prysznic, założyłem najmniej śmierdzącą koszulkę, polałem obficie perfumami i byłem gotowy. Znajomi przyszli punktualnie! Nawet każdy z nich przeprowadził swojego znajomego. Dzięki temu było nas pięcioro. Muza grała, alkohol lał się strumieniami, brakowało tylko dziewczyn. Ale za to mieliśmy dwa pady i zapas super gier. W pewnym momencie jeden ze znajomych moich znajomych wylał jakąś dziwną nalewkę prosto na mój dywan. Miałem ochotę ich wszystkich wyprosić, ale wytrzymałem, co chwilę jednak zerkając na plamę. Kiedy wszyscy poszli, zacząłem przeczesywać internet w poszukiwaniu ratunku. Po wielu godzinach udało mi się znaleźć rozwiązanie i pozbyć tej brzydkiej plamy.
Od tej pory wiedziałem, że czyszczenie wykładzin i dywanów to praca stworzona dla mnie. Zrobiłem przegląd firm świadczących takie usługi i ku mojej uciesze, znalazłem swoją niszę. Wyjąłem z portfela rodziców moje oszczędności, udałem się do urzędu i założyłem własną firmę. Znalazłem dogodny lokal, zaopatrzyłem się w niezbędne środki czyszczące, zaprojektowałem i wydrukowałem plakaty i ulotki i zacząłem nową działalność. Jak się okazuje był to strzał w dziesiątkę, otworzyłem sieć punktów czyszczących, zatrudniam całą masę pracowników i zarabiam ogrom pieniędzy. Oddałem rodzicom pieniądze za samochód, mieszkanie oraz wpłatę na rozruch firmy. Nawet kupiłem im wypasiony dom nad samym morzem. We Francji.
Wiedziałem, że imprezy odmienią moje życie.

Jazda rowerem po chodniku

Jazda rowerem po chodniku

Rowerzystów z roku na rok przybywa. Zwłaszcza w dużych miastach rower wydaje się ciekawą alternatywą dla samochodów i autobusów, pozwalającą na uniknięcie korków. Wielu cyklistów zadaje sobie jednak pytanie, czy można jeździć rowerem po chodniku.

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym stwierdza, iż jazda rowerem po chodniku jest niedozwolona. Rowerzysta powinien korzystać ze ścieżki rowerowej zawsze kiedy jest to możliwe. Jak wiadomo wiele naszych miast nie jest zbyt przyjaznych dla rowerzystów i ścieżki rowerowe w nich mają bardzo ograniczoną długość, prowadzą donikąd lub też nie są połączone z innymi ścieżkami rowerowymi. Na szczęście sytuacja ta z roku na rok ulega znaczącej poprawie. W przypadku braku ścieżki rowerowej cyklista powinien poruszać się jezdnią. Od zasady wynikającej z artykułu 26 Prawa o Ruchu Drogowym istnieją jednak wyjątki.

Pierwszym z wyjątków przewidzianych przez ustawodawcę jest jazda z dzieckiem poniżej dziesiątego roku życia. Jest to całkowicie uzasadnione ze względu na fakt, iż małe dzieci potrafią często zachowywać się w sposób zupełnie nieprzewidywalny. Potrafią one bez żadnego ostrzeżenia nagle zmienić kierunek jazdy i wjechać wprost pod koła pędzących samochodów.

Drugim odstępstwem od reguły zawartej w kodeksie jest jazda podczas złej pogody. W przypadku wystąpienia takich warunków pogodowych jak gęsta mgła znacznie ograniczająca widoczność, intensywna ulewa, gołoledź czy porywisty wiatr rowerzysta może wykorzystywać chodnik do jazdy. Ten wyjątek również wydaje się oczywisty. Trzeba jednak pamiętać, że zawsze możemy trafić na policjanta, który stwierdzi że warunki pogodowe nie są na tyle złe, żeby uniemożliwiały one jazdę jezdnią i na temat tego czy można jeździć rowerem po chodniku w danej sytuacji będzie miał od nas zupełnie odmienne zdanie.

Trzeci wyjątek ustawodawca przewidział w wypadku zaistnienia jednocześnie trzech warunków. Po pierwsze chodnik, po którym miałby poruszać się rowerzysta musi mieć dwa lub więcej metrów szerokości. Po drugie ruch na jezdni biegnącej wzdłuż chodnika w terenie zabudowanym jest dozwolony z prędkością wyższą niż 50 kilometrów na godzinę. Po trzecie nie jest dostępna osobna droga dla rowerów lub pas ruchu przeznaczony dla ruchu rowerowego. Ten wyjątek jest łatwy do weryfikacji i to czy można jeździć rowerem po chodniku przy spełnieniu powyższych warunków również jest proste do udowodnienia napotkanemu stróżowi prawa.

Istnieje jednak jeszcze jeden reguła, o której trzeba pamiętać. Od maja 2011 roku dozwolone jest przewożenie dzieci w przyczepkach rowerowych. Wydaje się, że jeżeli dziecko ma poniżej 10 lat spełniony jest pierwszy ze wspomnianych powyżej warunków. Jednak niestety tak nie jest. W ustawie zapisano, iż rowerzysta może poruszać się chodnikiem jeżeli „opiekuje się on osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem”. W przypadku przyczepki warunek ten nie jest spełniony.

Jak widać odpowiedź na pytanie czy można jeździć rowerem po chodniku nie jest wcale łatwa i zależy ona od spełnienia wielu warunków.

Czy da się cofnąć darowiznę?

Czy da się cofnąć darowiznę?

Darowizna jest podstawową (poza dziedziczeniem) formą przekazywania majątku w rodzinie (lub też nie). Zazwyczaj darujący zabezpiecza swe interesy poprzez zapisy w umowie darowizny np. dożywocia zamieszkania. Oznacza to, ze chociaż osoba taka nie jest już prawowitym właścicielem danej nieruchomości, to zgodnie z umową darowizny, w dalszym ciągu może z niej korzystać w sposób określony w tejże umowie. Często obdarowany zobowiązuje się w zamian za darowiznę do udzielania pomocy obdarowującemu, opiekowania się nim itp. Taki układ, jeśli obie strony wywiązują się z umowy, może trwać latami. Problem pojawia się wówczas, gdy jedna strona (najczęściej niestety obdarowywany (bo to zazwyczaj na nim ciążą jakieś zobowiązania), przestaje wypełniać zapisy umowy – nie pomaga, szykanuje, próbuje doprowadzić do tego, by osoba z zapisanym dożywociem zamieszkania opuściła daną nieruchomość. Wówczas w głowie obdarowującego zaczyna pojawiać się pytanie – czy można cofnąć darowiznę? Oczywiście, większość osób sądzie zapewne, że jest to niemożliwe i niewykonalne. Nie jest to prawda. W przypadku stwierdzenia rażącej niewdzięczności względem obdarowującego, sąd może dokonać cofnięcia takiej darowizny. Oczywiście droga do takiego wyroku może okazać się żmudna, długa i wyboista. W sądzie trzeba przecież mieć jakieś dowody na to, że obdarowywany nie wywiązuje się z umowy i to w sposób rażący. Jeśli raz, czy dwa obdarowany wnuczek nie zrobił babci zakupów, chociaż obiecał się nią opiekować, sąd raczej nie uzna tego za rażącą niewdzięczność. Jeśli jednak babcia przymiera głodem, co mogą potwierdzić np. jej sąsiedzi albo pracownicy pomocy socjalnej, to jest to już naprawdę twardy dowód w sprawie. Oczywiście takich spraw toczy się stosunkowo niewiele. Starsi ludzie dają się często zastraszyć obdarowanym członkom rodziny, że zostaną „oddani do domu starców”, że sąd uzna ich za niepoczytalnych itp. Nie bez znaczenia jest także ich nieznajomość prawa i brak świadomości, że taka możliwość odwołania darowizny w ogóle istnieje. Dodatkowo wiek, czasem postępująca demencja też „robią swoje”. Trudno jest starszemu człowiekowi, który dodatkowo np. nie mieszka w mieście, znaleźć odpowiednią pomoc prawną, poradę czy wsparcie. Odstraszać też mogą ewentualne koszty procesowe, czy koszty wynajęcia prawnika. Warto w takiej sytuacji szukać pomocy bezpłatnej. W przypadku zaniedbań ze strony obdarowywanego, można spróbować szukać pomocy w lokalnych MPOS-ach czy MOPR-ach, prosić o podpowiedź i pokierowanie. Nawet rozmowa z zaufanym sąsiadem, sąsiadką albo i duchownym może pomóc wspólnie znaleźć jakieś rozwiązanie. Czasem może wystarczyć zwykła rozmowa z obdarowanym, upomnienie go przez osobą tzw. publicznego zaufania (księdza, policjanta strażaka czy też pracownika pomocy społecznej). Warto się jednak nie poddawać, w szczególności, gdy obdarowany jest faktycznie rażąco niewdzięczny i o jakiekolwiek poprawie ani myśli. Wówczas droga sądowa jest jedynym, słusznym (chociaż może niekoniecznie przyjemnym) rozwiązaniem.

Czy faktura musi być podpisana?

Czy faktura musi być podpisana?

Faktury są jednym z najczęściej stosowanych dokumentów wykorzystywanych w obiegu gospodarczym. Przepisy prawne jasno określają, jakie elementy powinien zawierać tego typu dokument, aby faktura spełniała wszystkie obowiązujące wymogi. Faktura powinna zawierać adres odbiorcy faktury, adres nadawcy czyli osoby/ firmy, która tą fakturę wystawia, a także datę wystawienia oraz datę płatności za usługę /towar. Niezwykle ważnym elementem każdej faktury jest jej numer- numer porządkowy. Każda faktura powinna zawierać też numer NIP zarówno firmy, która ją wystawiła, jak i firmy która jest odbiorcą faktury.
Każda faktura musi mieć też jasno określone elementy, za które płacimy. Może to być jedno zdanie lub dłuższy opis. Najważniejsze, aby odbiorca faktury wiedział, za co będzie realizował płatność. W zależności od kraju, w którym faktury są wystawiane mogą one zawierać dodatkową stawkę VAT- w Polsce jest o 23%. Stawki te mogą się różnić w zależności od sprzedawanych usługi. Jeżeli faktura wystawiona jest do jednego z krajów Unii Europejskiej wówczas nie zawiera ona VATu, a bardzo często pojawia się na niej dodatkowa adnotacja w postaci informacji „odwrotne obciążenie”. Faktury wystawiane do krajów znajdujących się poza Unią Europejską mają 0% VATu. Jeżeli chodzi o wygląd tego jakże ważnego dokumentu, to nie ma jednoznacznie określonego szablonu, w jakim faktura powinna być wystawiona. Wygląd poszczególnych dokumentów różni się w zależności od programu, w którym faktura jest wystawiana. Bardzo często firmy na fakturze umieszczają dodatkowo swoje logo, co stanowi swego rodzaju reklamę. Jedne faktury generowane są w wersji czarno-białej, inne kolorowej. Nie ma szczególnych regulacji co do ich ostatecznego wyglądu. Jednym z najważniejszych pytań często związanych z fakturami wystawionymi lub otrzymywanymi jest to, czy faktura musi być podpisana? Kwestia ta nadal budzi wiele sporów i wątpliwości. Jedni uważają, że faktura musi posiadać podpis i pieczęć firmową, inni z kolei uważają, że dokument ten nie musi być opatrzony podpisem, ani dodatkowymi potwierdzeniami. Jak jest naprawdę? Aktualnie respektowane są zarówno dokumenty podpisane, jak i te nie opatrzone podpisem. Prawo dopuszcza przekazywanie faktury bez podpisu z tym, że dokumenty podpisane są zawsze lepiej odbierane przez kontrahenta. Podpis na fakturze jest elementem dodatkowym nie obowiązkowym. Podobnie jest z pieczątką – dokument nie musi zawierać pieczątki z podpisem. Jest to ponownie element dodatkowy. Należy pamiętać, że w przypadku sytuacji spornych, które rozwiązywane są na drodze sądowej, brak podpisu na fakturze nie jest dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść danej strony. Jak wspomniano, brak podpisu jest respektowany w Polsce i dokumenty tego typu mogą, ale nie muszą go zawierać by były w pełni akceptowalne. Kwestią budzącą wątpliwości jest również forma przekazania tego typu dokumentu. Czy należy go przesłać w wersji papierowej do odbiorcy, czy wystarczy tylko wersja elektroniczna? Obydwie formy są akceptowalne, przez wiele firm preferowana jest wysyłka dokumentu tylko drogą elektroniczną ze względu na oszczędność papieru i kultywowane podejście ”eko”, jednak najczęściej zalecane jest wcześniejsze ustalenie drogi przekazu tego jakże ważnego dokumentu.

Soja i sos sojowy

Soja i sos sojowy

Zdecydowana większość populacji świata lubi jeść warzywa i owoce. Jedne z nich są mniej wartościowe pod względem odżywczym. A inne posiadają bardzo dużo składników odżywczych i tym chętniej je konsumujemy. Przykładem bardzo zdrowego warzywa może być soja. Należy ona do grupy roślin strączkowych, podobnie jak fasola, soczewica, ciecierzyca, czy groch. Istnieje aż szesnaście gatunków soi, z których soja warzywna jest najważniejsza, gdyż posiada największe zastosowanie w kuchni. Rośnie dziko na półkuli północnej. Ale jest także na dużą skalę uprawiana w różnych krajach świata. Soja znalazła szerokie zastosowanie zwłaszcza w gastronomi, ale nie tylko, gdyż wykorzystuje się ją także w medycynie. A wszystko dzięki temu, że soja zawiera wiele właściwości zdrowotnych. Jest także bardzo odżywcza dla organizmu człowieka. Ponieważ posiada wiele witamin, jak: witaminę A, C, E, K, B 6. A także kwas foliowy. Jak również bardzo dużo minerałów, jak: żelazo, magnez, wapń, potas, fosfor, sód, cynk, miedź, selen, mangan. Soja jest źródłem pełnowartościowego białka, oraz zdrowych dla człowieka kwasów tłuszczowych. Kwasy te są bardzo cenne zwłaszcza dla kobiet w okresie klimakterium, gdyż mogą łagodzić objawy menopauzy. A także dla każdego z nas, gdyż dieta bogata w soję bardzo dobrze wpływa na nasz układ kostny, tym samym zapobiega chorobom kości. Spożywanie soi obniża cholesterol i reguluje ciśnienie krwi. Soja w gastronomi ma szerokie zastosowanie. Można z niej sporządzać wiele smacznych potraw, jak kotlety, albo farsz do pierogów, uszek, gołąbków. Chętnie używany w kuchni jest także sos sojowy. Taki sos stosowany jest do sałatek, czy marynat. Jednak nie nadaje się on dla osób będących na diecie bezglutenowej, gdyż posiada gluten. Gdy ktoś nie lubi sosu sojowego lub ze względów zdrowotnych nie może go spożywać, to istnieje dla niego alternatywa. Wiele z pośród osób nietolerujących sosu sojowego zastanawia się nad tym, czym zastąpić sos sojowy ? Można go zastąpić innym rodzajem sosu. Na przykład sporządzonym z bulionu mięsnego, octu, czosnku, soli i pieprzu. Istnieje wiele przepisów, które są alternatywą dla sosu sojowego. Wystarczy tylko poszukać chociażby w internecie. Tym wszystkim, którzy mogą jeść przetwory z soi warto polecić to warzywo. Jest ono niezwykle odżywcze, np. 50 gram soi może zastąpić ponad 300 gram mleka, czy 150 gram mięsa wołowego. Ponadto soja zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ułatwia też przyswajanie wapnia, czego nie robi np. mięso. Do minusów można zaliczyć tylko to, że jest dość wysoko kaloryczna, gdyż w 100 gramach znajduje się około 445 kalorii. Dlatego osoby dbające o linię lub będące na diecie odchudzającej muszą ją sobie racjonować, by nie przesadzić z konsumpcją. Jednak może ona z powodzeniem występować w ich codziennej diecie i zastępować na przykład mięso, czy nabiał. Bardzo dużo soi spożywa się w krajach azjatyckich. Naukowcy udowadniają, że w krajach tych istnieje niższa zachorowalność np. na nowotwory, czy choroby krążeniowe. A ludność Japonii jest nadzwyczaj długowieczna.

Męskie techniki uwodzenia

Męskie techniki uwodzenia

Każda z nas za pewnie miała kiedyś taką sytuacje. Będąc w klubie, na domówce, w pracy, w szkole lub gdziekolwiek indziej poznajemy faceta. Złapaliśmy wspólny język, rozmowa przebiega bardzo miło i nagle w głowie pojawia się pytanie – czy on mnie podrywa czy po prostu jest miły?
Na szczęście istnieje kilka czynników,których obecność lub brak da nam dużą, a nawet całkowitą pewność na czym stoimy.
Na początku musimy sobie przypomnieć co się działo przed rozmową.
Jeżeli zauważyłyśmy, że mężczyzna z którym rozmawiamy, wcześniej się nam przyglądał to najpewniej wpadłyśmy mu w oko. Prawdopodobnie starał się też zrobić coś co spowodowałoby, że zostanie przez nas zauważony. Na przykład mógł wpaść na nas oczywiście przez przypadek. Mógł też zrobić coś innego, odbiegającego od normy obowiązującej w danym miejscu. Jeżeli dodatkowo zauważyłyśmy, że szukał sposobu na bezpośredni kontakt z nami to znaczy, że prawie na pewno będzie próbował nas poderwać.
Podczas rozmowy bardzo łatwo zorientować się jakie zamiary wobec nas ma nasz rozmówca. Mężczyzna chcący poderwać kobietę będzie wykazywał specyficzne zachowania. Po pierwsze będzie patrzył nam głęboko w oczy chcąc tym pokazać, że nas słucha i jest zaciekawiony rozmową. Najprawdopodobniej przechyli też lekko głowę i uniesie ramię w tym samym celu. Dodatkowo taki mężczyzna będzie stał pewnie i nie będzie wykonywał nerwowych ruchów w celu pokazania siebie jako bardziej męskiego. Czasami zdarzy się, że na początku rozmowy rzuci jednym z tych, tak dobrze nam wszystkim znanych tekstów na podryw. Nie należy go jeszcze wtedy skreślać jako potencjalnego partnera. Może po prostu nie wiedział w jaki sposób zacząć rozmowę i stwierdził, że ten właśnie tekst będzie idealny. Jeżeli chodzi o przebieg rozmowy, mężczyzna, któremu jakaś kobieta wpadła w oko będzie starał pokazać samego siebie w jak najlepszym świetle. Najpewniej będzie opowiadał o sytuacjach z których wynika, że jest męski, opiekuńczy, zaradny i zabawny, co sprawi, że kobieta najprawdopodobniej uzna go za dobrą partię. Może też komplementować swoją rozmówczynie. Często zdarza się też, że będzie próbował dowiedzieć się o nas jak najwięcej, aby sprawdzić czy wygląd, który go do nas przyciągnął idzie w parze z inteligencją i czy warto poświęcać czas na taką znajomość. Od czasu do czasu zdarzają się też mężczyźni, którzy od razu powiedzą w jakim celu podjęli z nami rozmowę. Będą to osobniki odważniejsze i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że podczas rozmowy padnie propozycja spotkania. Pod koniec rozmowy mężczyzna, któremu wpadłyśmy w oko będzie szukał jakiegoś sposobu na kolejny kontakt z nami. Możliwe, że poprosi nas o numer telefonu lub nazwę na jakimś portalu.
Aby dowiedzieć się czy on nas podrywa, należy dokładnie obserwować jego zachowania. Jeżeli któreś z wyżej opisanych pojawi się w trakcie rozmowy to możemy mieć pewność, że wpadłyśmy mu w oko. Następny krok należy do nas. Jeżeli mężczyzna również nam się spodobał możemy się z nim spotkać, a jeżeli nie spełnia naszych oczekiwań, dać mu przysłowiowego ” kosza” zwracając jednak uwagę na to, aby zrobić to delikatnie.

Ryby- jak je wybierać i przyrządzać?

Ryby- jak je wybierać i przyrządzać?

Ryby to nieocenione źródło zdrowych kwasów tłuszczowych. Powinniśmy jeść je jak najczęściej, ponieważ są nie tylko bardzo zdrowe, ale i pysznie smakują. Możną je przyrządzać na wiele rozmaitych sposobów. Oczywiście przy przygotowywaniu dań rybnych musimy przestrzegać kilku ważnych zasad, gdyż ryba to bardzo delikatne mięso i niesamowicie łatwo zepsuć jej smak. Jest jednocześnie bardzo szybka w obróbce i daje wręcz nieograniczone możliwości przyrządzania. Można ją jeść na surowo, gotować, piec, grillować oraz smażyć. Łatwo nadać jej ulubiony aromat poprzez dodatek przypraw i ziół. Odpowiednio przygotowana z pewnością zaspokoi każde kubki smakowe. Jeśli dobrze wyważymy smaki nawet dzieci chętnie sięgną po dania z ryby.

Ryby stanowią świetną alternatywę dla mięsa. Są dobrym źródłem łatwo przyswajalnego białka, dlatego warto je jeść zamiast mięsa zwierzęcego co najmniej kilka razy w tygodniu. Ryba to także bogactwo bardzo zdrowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym niezwykle cennego kwasu omega-3. Dzięki tym wartościom odżywczym ryba ma pozytywny wpływ na wzrok oraz układ krążenia. Oczywiście skład i ilość wartości zależą od wielkości i gatunku ryby oraz sposobu jej przechowywania, konserwowania czy przyrządzania.

Kiedy kupujemy rybę, należy zachować szczególną uwagę i ostrożność. Ryba nie jest tania, dlatego gdy już ją nabywamy, warto aby była jak świeższa i pełnowartościowa. Zdecydowanie najlepsza będzie ryba prosto od rybaka- jędrna, sprężysta, z błyszczącą skórką i czerwonymi skrzelami. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, to niezawodny znak, że ryba nie jest już pierwszej świeżości. Ale nie ma co się oszukiwać- jeśli nie mieszkamy w nadmorskiej miejscowości, raczej nie będziemy mogli kupić naprawdę świeżej ryby.

Jednak mrożona ryba wcale nie jest złą alternatywą. Jeśli podczas procesu zamrażania były przestrzegane wszelkie zasady i środki ostrożności, ryba nadal będzie wartościowa i zdrowa. Podczas wybierania mrożonek warto zachować czujność. Kupujmy tylko takie kawałki, które mają cienką i czystą warstwę glazury. Będziemy wówczas pewni, że rybka była dobrze traktowana. Jeśli natomiast znajdują się na niej grube pokłady lodu i kawałki są ze sobą posklejane, z pewnością podczas transportu ryba uległa rozmrożeniu.

Rybę bardzo łatwo przyrządzić, ponieważ nie wymaga wielogodzinnej obróbki cieplnej. Kilka minut gotowania lub smażenia wydobędzie cały jej aromat. Jeśli nie wiemy czym przyprawić rybę, aby nie zdominować jej naturalnego smaku, postawy na prostotę. Odrobina soli i pieprzu oraz kilka kropel oliwy z oliwek w zupełności wystarcza, aby mięso nabrało wyrazistości i jednocześnie nie straciło walorów. Ale ryba łączy się też znakomicie z innymi przyprawami. Doskonale pasuje do niej delikatny aromat koperku, rozmarynu, majeranku czy estragonu. Warto też skropić rybę kilkoma kroplami soku z cytryny bądź limonki. Jeśli chcemy uzyskać bardziej charakterny smak, można oczywiście eksperymentować. Jednak w przypadku ryby zawsze wskazany jest umiar.