Z Pocztą Polską za pan brat

Z Pocztą Polską za pan brat

Poczta Polska towarzyszy nam niemal na co dzień. Każdego dnia wysyłamy tysiące listów, paczek, płacimy w tym miejscu rachunki lub też odbieramy zaległe przesyłki. Jednakże statystyki pokazują, że mimo iż tak często bywamy na poczcie, to w rzeczywistości – wbrew pozorom – mało jednak na temat tej instytucji wiemy. Braki w swojej wiedzy staramy się uzupełniać pozyskanymi w internecie informacjami – bardzo często wyszukujemy w nim frazy takie jak choćby „czy poczta polska pracuje w soboty”, „jak zapłacić na poczcie rachunek za telefon” czy ‚jak wysłać paczkę na poczcie”. Niewiedza wciąż jest spora, pamiętajmy jednak, że, jak to się mawia, nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Po pierwsze – szukajmy informacji w internecie. Znajdziemy ich tam bardzo wiele, dlatego jeżeli tylko mamy jakiekolwiek wątpliwości, bez wahania szukajmy odpowiedzi. Jest to bardzo proste. Biorąc pod uwagę ilość informacji dotyczących Poczty Polskiej zamieszczonych w internecie, możemy śmiało stwierdzić, iż z pomocą internetu uda się nam rozwiać wszelkie wątpliwości i znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Godziny otwarcia Poczty Polskiej? Instrukcja tłumacząca, jak wygląda rozliczanie rachunków na poczcie lub też w jaki sposób wysłać paczkę lub list? Z wszystkimi tymi kwestiami z całą pewnością pomoże nam internet, w którym pełno jest różnego rodzaju forów, na których z całą pewnością ktoś będzie nam w stanie pomóc.

Po drugie – nie bójmy się prosić o pomoc pracowników Poczty Polskiej. Co prawda każdy z nas słyszał w życiu z pewnością różne opinie na ich temat, być może nawet sami zetknęliśmy się w życiu z nieuprzejmymi pracownikami poczty; pamiętajmy jednak, iż są oni tam właśnie po to, by pomóc nam w załatwieniu naszych spraw. Jeśli więc trafimy na niemiłego pracownika, zrezygnujmy po prostu z rozmowy z nim, by nie tracić naszego czasu, i udajmy się do innego. Ten z całą pewnością będzie nam już chciał udzielić pomocy. Pytajmy o wszystko, co wzbudza nasze wątpliwości lub sprawia jakiekolwiek trudności. Pracujące na poczcie osoby są przecież specjalistami z tego zakresu, więc kto może nam udzielić najpełniejszej odpowiedzi, jeśli nie właśnie oni? Istnieje również inne rozwiązanie, które także możemy zastosować będąc już na miejscu – mianowicie rozwieszone na ścianach plansze lub tablice informacyjne, mające nam pomóc w odnalezieniu się w gąszczu wszelkiego rodzaju wykonywanych na poczcie czynności. Do instrukcji najczęściej dołączone są również ich rysunkowe wersje, by jak najdokładniej objaśnić sprawę. Z ich pomocą zaadresowanie paczki czy dobranie odpowiedniego rozmiaru koperty z całą pewnością nie będzie już problemem!

Z inicjatywy grupy młodych studentów administracji całkiem niedawno powstała również strona internetowa oswoicpoczte.pl, na której tłumaczą oni wszelkie kwestie mogące wzbudzać wątpliwości. Zawarto na niej mnóstwo rożnego rodzaju instrukcji oraz pomocnych artykułów, by możliwie najbardziej ułatwić ludziom korzystanie z tejże instytucji. Jeśli zawarte tam informacje nie rozwiązują naszego problemu, poprzez specjalny formularz kontaktowy możemy osobiście zadać administratorom pytanie, na które udzielą nam oni odpowiedzi w przeciągu 24 godzin.

Plama na dywanie

Plama na dywanie

Odkąd pamiętam uwielbiałem chodzić na imprezy. Każdego rodzaju. W klubie, na powietrzu, w domu. Ta muzyka, migające światełka, bujający się ludzie, obściskujące się pary i powietrze gęste od unoszących się oparów alkoholu. I całe hektolitry samego alkoholu. Co tydzień zaliczałem jakąś zabawę, żeby się odstresować po całym tygodniu nauki i naładować akumulatory przed kolejnym. Piłem, tańczyłem, podrywałem dziewczyny, a dziewczyny podrywały mnie. Często lądowaliśmy później w ciemnym zaułku lub pustym pokoju i wspólnie wymienialiśmy się nagromadzoną energią. Tak bardzo polubiłem domówki, że siedząc pewnego razu na niesamowicie nudnym wykładzie z jakiejś starożytnej filozofii, wpadłem na szalony pomysł. Urządzę imprezę u siebie, na moich własnych, ciężko wypracowanych od rodziców, dwudziestu pięciu metrach kwadratowych.
Starannie się do niej przygotowywałem. Zrobiłem plan działania, wymyśliłem skomplikowane menu obejmujące alkohol w zakresie własnym i chipsy. Dużo chipsów. Oczywiście również każdy miał przynieść swoje. Ja zapewniałem muzę i super atmosferę. Przygotowania zajęły mi dwa dni, gdyż dniem mojego niezwykłego oświecenia była środa. Zaprosiłem wszystkich moich znajomych i kazałem im informować ich znajomych. Wiedziałem, że mój plan ma stuprocentowe szanse na powodzenie.
Nadeszła sobota. Od samego ranka (czyli godziny dwunastej, gdyż wcześniej w tygodniu nie wstaję) miałem szampański nastrój. Czułem, że przede mną wydarzenie, którego nie zapomnę do końca moich dni i które zmieni moje życie diametralnie. Chodziłem podekscytowany, wziąłem gorący prysznic, założyłem najmniej śmierdzącą koszulkę, polałem obficie perfumami i byłem gotowy. Znajomi przyszli punktualnie! Nawet każdy z nich przeprowadził swojego znajomego. Dzięki temu było nas pięcioro. Muza grała, alkohol lał się strumieniami, brakowało tylko dziewczyn. Ale za to mieliśmy dwa pady i zapas super gier. W pewnym momencie jeden ze znajomych moich znajomych wylał jakąś dziwną nalewkę prosto na mój dywan. Miałem ochotę ich wszystkich wyprosić, ale wytrzymałem, co chwilę jednak zerkając na plamę. Kiedy wszyscy poszli, zacząłem przeczesywać internet w poszukiwaniu ratunku. Po wielu godzinach udało mi się znaleźć rozwiązanie i pozbyć tej brzydkiej plamy.
Od tej pory wiedziałem, że czyszczenie wykładzin i dywanów to praca stworzona dla mnie. Zrobiłem przegląd firm świadczących takie usługi i ku mojej uciesze, znalazłem swoją niszę. Wyjąłem z portfela rodziców moje oszczędności, udałem się do urzędu i założyłem własną firmę. Znalazłem dogodny lokal, zaopatrzyłem się w niezbędne środki czyszczące, zaprojektowałem i wydrukowałem plakaty i ulotki i zacząłem nową działalność. Jak się okazuje był to strzał w dziesiątkę, otworzyłem sieć punktów czyszczących, zatrudniam całą masę pracowników i zarabiam ogrom pieniędzy. Oddałem rodzicom pieniądze za samochód, mieszkanie oraz wpłatę na rozruch firmy. Nawet kupiłem im wypasiony dom nad samym morzem. We Francji.
Wiedziałem, że imprezy odmienią moje życie.

Jazda rowerem po chodniku

Jazda rowerem po chodniku

Rowerzystów z roku na rok przybywa. Zwłaszcza w dużych miastach rower wydaje się ciekawą alternatywą dla samochodów i autobusów, pozwalającą na uniknięcie korków. Wielu cyklistów zadaje sobie jednak pytanie, czy można jeździć rowerem po chodniku.

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym stwierdza, iż jazda rowerem po chodniku jest niedozwolona. Rowerzysta powinien korzystać ze ścieżki rowerowej zawsze kiedy jest to możliwe. Jak wiadomo wiele naszych miast nie jest zbyt przyjaznych dla rowerzystów i ścieżki rowerowe w nich mają bardzo ograniczoną długość, prowadzą donikąd lub też nie są połączone z innymi ścieżkami rowerowymi. Na szczęście sytuacja ta z roku na rok ulega znaczącej poprawie. W przypadku braku ścieżki rowerowej cyklista powinien poruszać się jezdnią. Od zasady wynikającej z artykułu 26 Prawa o Ruchu Drogowym istnieją jednak wyjątki.

Pierwszym z wyjątków przewidzianych przez ustawodawcę jest jazda z dzieckiem poniżej dziesiątego roku życia. Jest to całkowicie uzasadnione ze względu na fakt, iż małe dzieci potrafią często zachowywać się w sposób zupełnie nieprzewidywalny. Potrafią one bez żadnego ostrzeżenia nagle zmienić kierunek jazdy i wjechać wprost pod koła pędzących samochodów.

Drugim odstępstwem od reguły zawartej w kodeksie jest jazda podczas złej pogody. W przypadku wystąpienia takich warunków pogodowych jak gęsta mgła znacznie ograniczająca widoczność, intensywna ulewa, gołoledź czy porywisty wiatr rowerzysta może wykorzystywać chodnik do jazdy. Ten wyjątek również wydaje się oczywisty. Trzeba jednak pamiętać, że zawsze możemy trafić na policjanta, który stwierdzi że warunki pogodowe nie są na tyle złe, żeby uniemożliwiały one jazdę jezdnią i na temat tego czy można jeździć rowerem po chodniku w danej sytuacji będzie miał od nas zupełnie odmienne zdanie.

Trzeci wyjątek ustawodawca przewidział w wypadku zaistnienia jednocześnie trzech warunków. Po pierwsze chodnik, po którym miałby poruszać się rowerzysta musi mieć dwa lub więcej metrów szerokości. Po drugie ruch na jezdni biegnącej wzdłuż chodnika w terenie zabudowanym jest dozwolony z prędkością wyższą niż 50 kilometrów na godzinę. Po trzecie nie jest dostępna osobna droga dla rowerów lub pas ruchu przeznaczony dla ruchu rowerowego. Ten wyjątek jest łatwy do weryfikacji i to czy można jeździć rowerem po chodniku przy spełnieniu powyższych warunków również jest proste do udowodnienia napotkanemu stróżowi prawa.

Istnieje jednak jeszcze jeden reguła, o której trzeba pamiętać. Od maja 2011 roku dozwolone jest przewożenie dzieci w przyczepkach rowerowych. Wydaje się, że jeżeli dziecko ma poniżej 10 lat spełniony jest pierwszy ze wspomnianych powyżej warunków. Jednak niestety tak nie jest. W ustawie zapisano, iż rowerzysta może poruszać się chodnikiem jeżeli „opiekuje się on osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem”. W przypadku przyczepki warunek ten nie jest spełniony.

Jak widać odpowiedź na pytanie czy można jeździć rowerem po chodniku nie jest wcale łatwa i zależy ona od spełnienia wielu warunków.

Czy da się cofnąć darowiznę?

Czy da się cofnąć darowiznę?

Darowizna jest podstawową (poza dziedziczeniem) formą przekazywania majątku w rodzinie (lub też nie). Zazwyczaj darujący zabezpiecza swe interesy poprzez zapisy w umowie darowizny np. dożywocia zamieszkania. Oznacza to, ze chociaż osoba taka nie jest już prawowitym właścicielem danej nieruchomości, to zgodnie z umową darowizny, w dalszym ciągu może z niej korzystać w sposób określony w tejże umowie. Często obdarowany zobowiązuje się w zamian za darowiznę do udzielania pomocy obdarowującemu, opiekowania się nim itp. Taki układ, jeśli obie strony wywiązują się z umowy, może trwać latami. Problem pojawia się wówczas, gdy jedna strona (najczęściej niestety obdarowywany (bo to zazwyczaj na nim ciążą jakieś zobowiązania), przestaje wypełniać zapisy umowy – nie pomaga, szykanuje, próbuje doprowadzić do tego, by osoba z zapisanym dożywociem zamieszkania opuściła daną nieruchomość. Wówczas w głowie obdarowującego zaczyna pojawiać się pytanie – czy można cofnąć darowiznę? Oczywiście, większość osób sądzie zapewne, że jest to niemożliwe i niewykonalne. Nie jest to prawda. W przypadku stwierdzenia rażącej niewdzięczności względem obdarowującego, sąd może dokonać cofnięcia takiej darowizny. Oczywiście droga do takiego wyroku może okazać się żmudna, długa i wyboista. W sądzie trzeba przecież mieć jakieś dowody na to, że obdarowywany nie wywiązuje się z umowy i to w sposób rażący. Jeśli raz, czy dwa obdarowany wnuczek nie zrobił babci zakupów, chociaż obiecał się nią opiekować, sąd raczej nie uzna tego za rażącą niewdzięczność. Jeśli jednak babcia przymiera głodem, co mogą potwierdzić np. jej sąsiedzi albo pracownicy pomocy socjalnej, to jest to już naprawdę twardy dowód w sprawie. Oczywiście takich spraw toczy się stosunkowo niewiele. Starsi ludzie dają się często zastraszyć obdarowanym członkom rodziny, że zostaną „oddani do domu starców”, że sąd uzna ich za niepoczytalnych itp. Nie bez znaczenia jest także ich nieznajomość prawa i brak świadomości, że taka możliwość odwołania darowizny w ogóle istnieje. Dodatkowo wiek, czasem postępująca demencja też „robią swoje”. Trudno jest starszemu człowiekowi, który dodatkowo np. nie mieszka w mieście, znaleźć odpowiednią pomoc prawną, poradę czy wsparcie. Odstraszać też mogą ewentualne koszty procesowe, czy koszty wynajęcia prawnika. Warto w takiej sytuacji szukać pomocy bezpłatnej. W przypadku zaniedbań ze strony obdarowywanego, można spróbować szukać pomocy w lokalnych MPOS-ach czy MOPR-ach, prosić o podpowiedź i pokierowanie. Nawet rozmowa z zaufanym sąsiadem, sąsiadką albo i duchownym może pomóc wspólnie znaleźć jakieś rozwiązanie. Czasem może wystarczyć zwykła rozmowa z obdarowanym, upomnienie go przez osobą tzw. publicznego zaufania (księdza, policjanta strażaka czy też pracownika pomocy społecznej). Warto się jednak nie poddawać, w szczególności, gdy obdarowany jest faktycznie rażąco niewdzięczny i o jakiekolwiek poprawie ani myśli. Wówczas droga sądowa jest jedynym, słusznym (chociaż może niekoniecznie przyjemnym) rozwiązaniem.

Czy faktura musi być podpisana?

Czy faktura musi być podpisana?

Faktury są jednym z najczęściej stosowanych dokumentów wykorzystywanych w obiegu gospodarczym. Przepisy prawne jasno określają, jakie elementy powinien zawierać tego typu dokument, aby faktura spełniała wszystkie obowiązujące wymogi. Faktura powinna zawierać adres odbiorcy faktury, adres nadawcy czyli osoby/ firmy, która tą fakturę wystawia, a także datę wystawienia oraz datę płatności za usługę /towar. Niezwykle ważnym elementem każdej faktury jest jej numer- numer porządkowy. Każda faktura powinna zawierać też numer NIP zarówno firmy, która ją wystawiła, jak i firmy która jest odbiorcą faktury.
Każda faktura musi mieć też jasno określone elementy, za które płacimy. Może to być jedno zdanie lub dłuższy opis. Najważniejsze, aby odbiorca faktury wiedział, za co będzie realizował płatność. W zależności od kraju, w którym faktury są wystawiane mogą one zawierać dodatkową stawkę VAT- w Polsce jest o 23%. Stawki te mogą się różnić w zależności od sprzedawanych usługi. Jeżeli faktura wystawiona jest do jednego z krajów Unii Europejskiej wówczas nie zawiera ona VATu, a bardzo często pojawia się na niej dodatkowa adnotacja w postaci informacji „odwrotne obciążenie”. Faktury wystawiane do krajów znajdujących się poza Unią Europejską mają 0% VATu. Jeżeli chodzi o wygląd tego jakże ważnego dokumentu, to nie ma jednoznacznie określonego szablonu, w jakim faktura powinna być wystawiona. Wygląd poszczególnych dokumentów różni się w zależności od programu, w którym faktura jest wystawiana. Bardzo często firmy na fakturze umieszczają dodatkowo swoje logo, co stanowi swego rodzaju reklamę. Jedne faktury generowane są w wersji czarno-białej, inne kolorowej. Nie ma szczególnych regulacji co do ich ostatecznego wyglądu. Jednym z najważniejszych pytań często związanych z fakturami wystawionymi lub otrzymywanymi jest to, czy faktura musi być podpisana? Kwestia ta nadal budzi wiele sporów i wątpliwości. Jedni uważają, że faktura musi posiadać podpis i pieczęć firmową, inni z kolei uważają, że dokument ten nie musi być opatrzony podpisem, ani dodatkowymi potwierdzeniami. Jak jest naprawdę? Aktualnie respektowane są zarówno dokumenty podpisane, jak i te nie opatrzone podpisem. Prawo dopuszcza przekazywanie faktury bez podpisu z tym, że dokumenty podpisane są zawsze lepiej odbierane przez kontrahenta. Podpis na fakturze jest elementem dodatkowym nie obowiązkowym. Podobnie jest z pieczątką – dokument nie musi zawierać pieczątki z podpisem. Jest to ponownie element dodatkowy. Należy pamiętać, że w przypadku sytuacji spornych, które rozwiązywane są na drodze sądowej, brak podpisu na fakturze nie jest dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść danej strony. Jak wspomniano, brak podpisu jest respektowany w Polsce i dokumenty tego typu mogą, ale nie muszą go zawierać by były w pełni akceptowalne. Kwestią budzącą wątpliwości jest również forma przekazania tego typu dokumentu. Czy należy go przesłać w wersji papierowej do odbiorcy, czy wystarczy tylko wersja elektroniczna? Obydwie formy są akceptowalne, przez wiele firm preferowana jest wysyłka dokumentu tylko drogą elektroniczną ze względu na oszczędność papieru i kultywowane podejście ”eko”, jednak najczęściej zalecane jest wcześniejsze ustalenie drogi przekazu tego jakże ważnego dokumentu.

Soja i sos sojowy

Soja i sos sojowy

Zdecydowana większość populacji świata lubi jeść warzywa i owoce. Jedne z nich są mniej wartościowe pod względem odżywczym. A inne posiadają bardzo dużo składników odżywczych i tym chętniej je konsumujemy. Przykładem bardzo zdrowego warzywa może być soja. Należy ona do grupy roślin strączkowych, podobnie jak fasola, soczewica, ciecierzyca, czy groch. Istnieje aż szesnaście gatunków soi, z których soja warzywna jest najważniejsza, gdyż posiada największe zastosowanie w kuchni. Rośnie dziko na półkuli północnej. Ale jest także na dużą skalę uprawiana w różnych krajach świata. Soja znalazła szerokie zastosowanie zwłaszcza w gastronomi, ale nie tylko, gdyż wykorzystuje się ją także w medycynie. A wszystko dzięki temu, że soja zawiera wiele właściwości zdrowotnych. Jest także bardzo odżywcza dla organizmu człowieka. Ponieważ posiada wiele witamin, jak: witaminę A, C, E, K, B 6. A także kwas foliowy. Jak również bardzo dużo minerałów, jak: żelazo, magnez, wapń, potas, fosfor, sód, cynk, miedź, selen, mangan. Soja jest źródłem pełnowartościowego białka, oraz zdrowych dla człowieka kwasów tłuszczowych. Kwasy te są bardzo cenne zwłaszcza dla kobiet w okresie klimakterium, gdyż mogą łagodzić objawy menopauzy. A także dla każdego z nas, gdyż dieta bogata w soję bardzo dobrze wpływa na nasz układ kostny, tym samym zapobiega chorobom kości. Spożywanie soi obniża cholesterol i reguluje ciśnienie krwi. Soja w gastronomi ma szerokie zastosowanie. Można z niej sporządzać wiele smacznych potraw, jak kotlety, albo farsz do pierogów, uszek, gołąbków. Chętnie używany w kuchni jest także sos sojowy. Taki sos stosowany jest do sałatek, czy marynat. Jednak nie nadaje się on dla osób będących na diecie bezglutenowej, gdyż posiada gluten. Gdy ktoś nie lubi sosu sojowego lub ze względów zdrowotnych nie może go spożywać, to istnieje dla niego alternatywa. Wiele z pośród osób nietolerujących sosu sojowego zastanawia się nad tym, czym zastąpić sos sojowy ? Można go zastąpić innym rodzajem sosu. Na przykład sporządzonym z bulionu mięsnego, octu, czosnku, soli i pieprzu. Istnieje wiele przepisów, które są alternatywą dla sosu sojowego. Wystarczy tylko poszukać chociażby w internecie. Tym wszystkim, którzy mogą jeść przetwory z soi warto polecić to warzywo. Jest ono niezwykle odżywcze, np. 50 gram soi może zastąpić ponad 300 gram mleka, czy 150 gram mięsa wołowego. Ponadto soja zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ułatwia też przyswajanie wapnia, czego nie robi np. mięso. Do minusów można zaliczyć tylko to, że jest dość wysoko kaloryczna, gdyż w 100 gramach znajduje się około 445 kalorii. Dlatego osoby dbające o linię lub będące na diecie odchudzającej muszą ją sobie racjonować, by nie przesadzić z konsumpcją. Jednak może ona z powodzeniem występować w ich codziennej diecie i zastępować na przykład mięso, czy nabiał. Bardzo dużo soi spożywa się w krajach azjatyckich. Naukowcy udowadniają, że w krajach tych istnieje niższa zachorowalność np. na nowotwory, czy choroby krążeniowe. A ludność Japonii jest nadzwyczaj długowieczna.

Męskie techniki uwodzenia

Męskie techniki uwodzenia

Każda z nas za pewnie miała kiedyś taką sytuacje. Będąc w klubie, na domówce, w pracy, w szkole lub gdziekolwiek indziej poznajemy faceta. Złapaliśmy wspólny język, rozmowa przebiega bardzo miło i nagle w głowie pojawia się pytanie – czy on mnie podrywa czy po prostu jest miły?
Na szczęście istnieje kilka czynników,których obecność lub brak da nam dużą, a nawet całkowitą pewność na czym stoimy.
Na początku musimy sobie przypomnieć co się działo przed rozmową.
Jeżeli zauważyłyśmy, że mężczyzna z którym rozmawiamy, wcześniej się nam przyglądał to najpewniej wpadłyśmy mu w oko. Prawdopodobnie starał się też zrobić coś co spowodowałoby, że zostanie przez nas zauważony. Na przykład mógł wpaść na nas oczywiście przez przypadek. Mógł też zrobić coś innego, odbiegającego od normy obowiązującej w danym miejscu. Jeżeli dodatkowo zauważyłyśmy, że szukał sposobu na bezpośredni kontakt z nami to znaczy, że prawie na pewno będzie próbował nas poderwać.
Podczas rozmowy bardzo łatwo zorientować się jakie zamiary wobec nas ma nasz rozmówca. Mężczyzna chcący poderwać kobietę będzie wykazywał specyficzne zachowania. Po pierwsze będzie patrzył nam głęboko w oczy chcąc tym pokazać, że nas słucha i jest zaciekawiony rozmową. Najprawdopodobniej przechyli też lekko głowę i uniesie ramię w tym samym celu. Dodatkowo taki mężczyzna będzie stał pewnie i nie będzie wykonywał nerwowych ruchów w celu pokazania siebie jako bardziej męskiego. Czasami zdarzy się, że na początku rozmowy rzuci jednym z tych, tak dobrze nam wszystkim znanych tekstów na podryw. Nie należy go jeszcze wtedy skreślać jako potencjalnego partnera. Może po prostu nie wiedział w jaki sposób zacząć rozmowę i stwierdził, że ten właśnie tekst będzie idealny. Jeżeli chodzi o przebieg rozmowy, mężczyzna, któremu jakaś kobieta wpadła w oko będzie starał pokazać samego siebie w jak najlepszym świetle. Najpewniej będzie opowiadał o sytuacjach z których wynika, że jest męski, opiekuńczy, zaradny i zabawny, co sprawi, że kobieta najprawdopodobniej uzna go za dobrą partię. Może też komplementować swoją rozmówczynie. Często zdarza się też, że będzie próbował dowiedzieć się o nas jak najwięcej, aby sprawdzić czy wygląd, który go do nas przyciągnął idzie w parze z inteligencją i czy warto poświęcać czas na taką znajomość. Od czasu do czasu zdarzają się też mężczyźni, którzy od razu powiedzą w jakim celu podjęli z nami rozmowę. Będą to osobniki odważniejsze i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że podczas rozmowy padnie propozycja spotkania. Pod koniec rozmowy mężczyzna, któremu wpadłyśmy w oko będzie szukał jakiegoś sposobu na kolejny kontakt z nami. Możliwe, że poprosi nas o numer telefonu lub nazwę na jakimś portalu.
Aby dowiedzieć się czy on nas podrywa, należy dokładnie obserwować jego zachowania. Jeżeli któreś z wyżej opisanych pojawi się w trakcie rozmowy to możemy mieć pewność, że wpadłyśmy mu w oko. Następny krok należy do nas. Jeżeli mężczyzna również nam się spodobał możemy się z nim spotkać, a jeżeli nie spełnia naszych oczekiwań, dać mu przysłowiowego ” kosza” zwracając jednak uwagę na to, aby zrobić to delikatnie.

Ryby- jak je wybierać i przyrządzać?

Ryby- jak je wybierać i przyrządzać?

Ryby to nieocenione źródło zdrowych kwasów tłuszczowych. Powinniśmy jeść je jak najczęściej, ponieważ są nie tylko bardzo zdrowe, ale i pysznie smakują. Możną je przyrządzać na wiele rozmaitych sposobów. Oczywiście przy przygotowywaniu dań rybnych musimy przestrzegać kilku ważnych zasad, gdyż ryba to bardzo delikatne mięso i niesamowicie łatwo zepsuć jej smak. Jest jednocześnie bardzo szybka w obróbce i daje wręcz nieograniczone możliwości przyrządzania. Można ją jeść na surowo, gotować, piec, grillować oraz smażyć. Łatwo nadać jej ulubiony aromat poprzez dodatek przypraw i ziół. Odpowiednio przygotowana z pewnością zaspokoi każde kubki smakowe. Jeśli dobrze wyważymy smaki nawet dzieci chętnie sięgną po dania z ryby.

Ryby stanowią świetną alternatywę dla mięsa. Są dobrym źródłem łatwo przyswajalnego białka, dlatego warto je jeść zamiast mięsa zwierzęcego co najmniej kilka razy w tygodniu. Ryba to także bogactwo bardzo zdrowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym niezwykle cennego kwasu omega-3. Dzięki tym wartościom odżywczym ryba ma pozytywny wpływ na wzrok oraz układ krążenia. Oczywiście skład i ilość wartości zależą od wielkości i gatunku ryby oraz sposobu jej przechowywania, konserwowania czy przyrządzania.

Kiedy kupujemy rybę, należy zachować szczególną uwagę i ostrożność. Ryba nie jest tania, dlatego gdy już ją nabywamy, warto aby była jak świeższa i pełnowartościowa. Zdecydowanie najlepsza będzie ryba prosto od rybaka- jędrna, sprężysta, z błyszczącą skórką i czerwonymi skrzelami. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, to niezawodny znak, że ryba nie jest już pierwszej świeżości. Ale nie ma co się oszukiwać- jeśli nie mieszkamy w nadmorskiej miejscowości, raczej nie będziemy mogli kupić naprawdę świeżej ryby.

Jednak mrożona ryba wcale nie jest złą alternatywą. Jeśli podczas procesu zamrażania były przestrzegane wszelkie zasady i środki ostrożności, ryba nadal będzie wartościowa i zdrowa. Podczas wybierania mrożonek warto zachować czujność. Kupujmy tylko takie kawałki, które mają cienką i czystą warstwę glazury. Będziemy wówczas pewni, że rybka była dobrze traktowana. Jeśli natomiast znajdują się na niej grube pokłady lodu i kawałki są ze sobą posklejane, z pewnością podczas transportu ryba uległa rozmrożeniu.

Rybę bardzo łatwo przyrządzić, ponieważ nie wymaga wielogodzinnej obróbki cieplnej. Kilka minut gotowania lub smażenia wydobędzie cały jej aromat. Jeśli nie wiemy czym przyprawić rybę, aby nie zdominować jej naturalnego smaku, postawy na prostotę. Odrobina soli i pieprzu oraz kilka kropel oliwy z oliwek w zupełności wystarcza, aby mięso nabrało wyrazistości i jednocześnie nie straciło walorów. Ale ryba łączy się też znakomicie z innymi przyprawami. Doskonale pasuje do niej delikatny aromat koperku, rozmarynu, majeranku czy estragonu. Warto też skropić rybę kilkoma kroplami soku z cytryny bądź limonki. Jeśli chcemy uzyskać bardziej charakterny smak, można oczywiście eksperymentować. Jednak w przypadku ryby zawsze wskazany jest umiar.

Czyszczenie uszu – jak zrobić to z głową?

Czyszczenie uszu - jak zrobić to z głową?

Istnieje wiele mitów na temat czyszczenia uszu. Niewielu z nas tak naprawdę wie, jak się za to zabrać. Bardzo często robimy to patyczkami kosmetycznymi zakończonymi z obu stron warstwą waty. Coraz częściej jednak rezygnujemy z tego rozwiązania, przestrzegani przez specjalistów laryngologów. Coraz większy nacisk kładzie się bowiem na edukację ludzi oraz ich uświadamianie – dlatego też informuje się, iż tego typu zabieg może zapychać przewód słuchowy i w efekcie uszkadzać słuch. Jakiego rodzaju mity dotyczące czyszczenia uszu można usłyszeć najczęściej? Cóż, jest ich doprawdy wiele. Jedni twierdzą, iż w myciu uszu patyczkami kosmetycznymi nie ma nic złego. Jeszcze inni co jakiś czas udają się do gabinetu laryngologicznego w celu płukania uszu; niektórzy znowuż twierdzą, iż najlepiej sprawdza się czyszczenie uszu wodą utlenioną. Istnieje również dość duża grupa ludzie uważających, iż do tego celu nadają się jedynie specjalistyczne specyfiki dostępne w aptekach. Gdzie leży prawda? Jak zabrać się za temat czyszczenia uszu? I czy warto opierać się na informacjach pozyskanych w internecie?

Po pierwsze chcielibyśmy wszystkich ostrzec – w żadnym wypadku nie ufajmy bezgranicznie wszystkiemu, co uda się nam znaleźć i przeczytać w internecie. Absolutnie tego nie róbmy. Należy bowiem pamiętać, iż internet pełen jest niesprawdzonych informacji. Na forum internetowym głos zabrać może dosłownie każdy. Co ważne, około 90 procent z publikujących posty osób nie ma pojęcia na temat tego, o czym mówi. Dlatego też jeśli już koniecznie chcemy szukać informacji w internecie, starajmy się ich zasięgać jedynie na stronach prowadzonych przez ekspertów. Na ich łamach często wypowiadają się zawodowi lekarze, co pozwala nam mieć pewność, iż pozyskane informacje będą sprawdzone, wiarygodne i że będziemy mogli na nich polegać. Czytanie forów internetowych może nam zaś jedynie przysporzyć stresu, iż, przykładowo, cierpimy na jakąś chorobę. Dlatego też w przypadku jakichkolwiek wątpliwości nie unikajmy wizyty u specjalisty. Pamiętajmy, że jedynie on może postawić trafną i prawidłową diagnozę.

Jakie są najpopularniejsze kontrowersje dotyczące czyszczenia uszu? Jedną z nich jest z całą pewnością kwestia mycia uszu patyczkami kosmetycznymi. Istnieje bardzo duża grupa osób, które wręcz nie wyobrażają sobie innego sposobu na wykonanie tego typu zabiegu. Laryngolodzy coraz częściej apelują jednak, aby jak najszybciej zaprzestać tego procederu. „Nie róbmy tego nigdy, w żadnym wypadku” – mówi dr Justyna Wrona, laryngolog z kilkunastoletnim doświadczeniem. „Wiem, że to najprostszy i najszybszy sposób, ale tego typu działaniem szkodzimy sami sobie. Uszkadzamy swój słuch. Wkładając patyczek do ucha, przesuwamy woskowinę w głąb przewodu słuchowego, tym samym zapychając go. I jeszcze raz powtórzę – w ten sposób uszkadzamy swój słuch”. Słowa te brzmią przerażająco, jednak o to właśnie chodzi laryngologom. Ich głównym celem jest dotarcie do jak największej ilości osób oraz wstrząśnięcie nimi, gdyż, jak sami uważają, tylko w ten sposób są w stanie coś zdziałać.

Lot samolotem w ciąży

Lot samolotem w ciąży

Każda kobieta dowiadując się o tym, że jest w ciąży stara się przeorganizować swoje życie tak, aby stworzyć rozwijającemu się w jej łonie dziecku, idealne warunki do wzrostu.
Większość przyszłych mam, z uwagą weryfikuje wszystkie dotychczasowe aktywności, eliminując wszystkie szkodliwe nawet te tylko potencjalnie, działania.
Większość kobiet w dzisiejszych czasach, chce zostać aktywna przez cały czas ciąży i o ile to możliwe, pragną aby ich życie na czas ciąży nie utraciło na atrakcyjności.
Duża część przyszłych mam, jest aktywna zarówno fizycznie jak i zawodowo do ostatnich miesięcy ciąży. Spora ilość ciężarnych również podróżuje, nie tylko zawodowo ale i w celach rekreacyjnych.
Lekarze wprawdzie podkreślają, że ciąża to nie choroba ale mimo to wypada na ten szczególny czas w życiu, zachować względem siebie i nienarodzonego jeszcze dziecka szczególną ostrożność.
Ciężarne często zadają pytanie, czy w ciąży można latać samolotem?
Na stronach internetowych znajdziemy wiele opinii, zarówno tych potwierdzających możliwość latania w ciąży, jak i tych całkowicie negujących ten pomysł.
Jak jednak wygląda prawda?
O ile ciąża przebiega bez powikłań, a stan ciężarnej nie budzi żadnego zastrzeżenia, loty samolotem przez większość lekarzy nie są zabraniane.
Warto jednak na czas podróży wybrać drugi trymestr ciąży, gdyż jest on jednym z najdogodniejszych momentów jej trwania.
Podróże w pierwszym trymestrze nie są polecane, ze względu na możliwość nasilenia się mdłości ciążowych u przyszłej mamy, oraz choroby lokomocyjnej. Trzeci trymestr ciąży, jest również mniej polecany na podróże, nie tylko z powodu możliwości wystąpienia akcji porodowej na pokładzie, ale również z powodu samopoczucia ciężarnej, które już w końcowych miesiącach ciąży może bywać różne.
Istnieje też ryzyko pojawienia się obrzęków nóg, oraz bóli kręgosłupa, związanych z długim przebywaniu w jednej pozycji.
Każda ciężarna powinna pamiętać, aby wybierając się w podróż samolotem, poprosić lekarza prowadzącego ciąże o wystawienie zaświadczenia o braku przeciwskazań, do podróżowania samolotem.
W razie jego braku, może dojść do sytuacji, gdy obsługa odmówi ciężarnej możliwości wejścia na pokład.
Decydując się na podróż w czasie ciąży, każda mama powinna zadbać o to ,aby lot nie trwał długo a miejsce do którego się wybieramy było miejscem bezpieczny. Zarówno pod względem występowania chorób jak i zagrożeń związanych z konfliktami zbrojnymi.
Ciężarna, może poprosić obsługę o przydzielenie jej miejsca w którym ewentualne turbulencje będą mniej odczuwalne, polecane jest miejsce na skrzydle. Pasy w samolotach są regulowane, dlatego nie stanowią zagrożenia nawet dla sporego brzuszka przyszłej mamy.
Ciężarna, może również liczyć na specjalne traktowanie w kolejkach do odprawy, powinna być obsłużona poza kolejnością.
Jeśli zdecydujemy się na podróż samolotem w ciąży, podejdźmy do tego wydarzenia z radością. Rozkoszujmy się widokami za oknem i postarajmy się wypocząć, aby mieć siłę i energię na wydarzenia, które czekają na nas po przylocie na miejsce.